Najpiękniejsze: Popiersie cesarza Karakalli

Popiersie cesarza Karakalli, marmur, porfir, wym: 61 x 60 x 29 cm
Włochy, w. XVI/XVII (?) Dar Eleonory z Piaseckich Sheldon–Philips, r. 1939 nr inw. 1383

Rzeźba jest eksponowana I piętrze Sieni Poselskiej

Popiersie ukazuje młodego, zwróconego w lewo mężczyznę, o regularnych rysach i pokaźnym, prostym nosie. Szerokie, niebudzące sympatii srogie oblicze, ma charakterystyczny grymas zaciśniętych ust, nad którymi rysuje się niewielki wąs. Twarz pełna ekspresji, podkreślona przez silnie zmarszczone brwi, przesłaniające wąskie, głęboko osadzone oczy. Włosy krótkie, mocno kręcone, z bokobrodami łączącymi się z krótkim zarostem. Na piersiach gładki pancerz z tuniką i udrapowany na lewym ramieniu, spięty fibulą płaszcz (paludamentum), noszony w starożytnym Rzymie przez cesarza i naczelnego wodza–są to cechy wizerunku heroizowanego.
Portrety Karakalli były wielokrotnie powtarzane na monetach i w rzeźbie. Podobne popiersia eksponowane są między innymi w British Museum, w Museo Archeologico Nazionale di Napoli, Gallerie degli Ufizzi we Florencji, w Museo di Villa Torlonia w Rzymie czy Staatliche Museen, Preussischer Kulturbesitz, Antikensammlung w Berlinie. Wawelska kopia, bardzo efektowna, jest najbliższa popiersiu cesarza Karakali z Musei Capitolini w Rzymie, datowanemu na lata 215-217. Wykonana jest także z czerwonego porfiru, przy czym głowę wyrzeźbiono w szarym marmurze. Płaszcz jest jednak bardziej schematycznie opracowany, brakuje pasa służącego do zawieszania miecza.
Marcus Aurelius Antoninus Bassianus–cesarz rzymski zwany Karakallą żył w latach 188-217 n.e. Był brutalnym, okrutnym tyranem, lubującym się w krwawych walkach, mordercą żony i brata.
Odznaczał się niewielkim wzrostem i bardzo wcześnie łysiał, tak więc bujne włosy widoczne na wszystkich jego wizerunkach to peruka. Powagi dodawał sobie noszeniem luźnego, sięgającego do kostek płaszcza z kapturem, zwanego właśnie karakallą–stąd jego przydomek, którego jednak nigdy nie używano oficjalnie. Warto dodać, że ten płaszcz stał się, pierwowzorem habitu zakonnego. Karakalla swoje rządy opierał głównie na wojsku, w roku 212 wydał tzw. Constitutio Antoniniana, w którym nadawał prawo obywatelstwa rzymskiego niemal całej ludności imperium; wprowadził także reformę monetarną. Ale do historii przeszedł głównie jako pomysłodawca najbardziej luksusowych i najpiękniejszych łaźni (Termy Karakalli) na 1600 osób, których imponujące ruiny zachowały się do dziś. Oprócz sal do kąpieli były tam także dwie biblioteki, boiska, bufety, magazyny perfum, sale zabaw i spotkań. O świetności term świadczą odkrywane w tym miejscu od XVI wieku wspaniałe dzieła sztuki, zwłaszcza mozaiki i posągi. Najsłynniejsze z nich to olbrzymia marmurowa rzeźba zwana Bykiem Farnezyjskim, obecnie eksponowana jest w Neapolu.
Popiersie Karakalli, wraz z innymi rzeźbionymi w marmurze portretami cesarzy rzymskich zostało podarowane na Wawel przez Eleonorę z Piaseckich Sheldon-Phillips z Paryża, wg życzenia jej zmarłego męża. Karol Sheldon-Phillips, amerykański finansista i kolekcjoner, w Polsce był tylko raz, w 1920 roku (była to misja dożywiania dzieci). Wawel, wówczas jeszcze nie odnowiony, zrobił na nim tak wielkie wrażenie, że postanowił podarować mu wiele cennych dzieł sztuki.
Wizerunki cesarzy miały stanowić uzupełnienie odtwarzanych, historycznych wnętrz dawnej rezydencji królewskiej. Nie można wykluczyć, że marmurowe biusty imperatorów rzymskich zdobiły zamek wawelski za czasów Zygmunta Starego i Zygmunta Augusta, podobnie jak malowane głowy cesarzy, widoczne do dziś na fryzach II piętra krużganków wawelskich.


Dla zainteresowanych:
Stanisław Świerz-Zalewski, Wspaniały dar dla Zamku Królewskiego na Wawelu, „Światowid” nr 46/744, 12 listopada 1938, s. 15