Najpiękniejsze: Gra w Morę

Karel Dujardin (1622-1678), Gra w morę, ol., drewno dębowe, 64 x 75 cm, nr inw. 2150.

Karel Dujardin, urodzony w Amsterdamie, kilka lat spędził w Rzymie, gdzie należał do konfraterni Schilders Bent (zwanej też Bentvueghels), zrzeszającej licznych XVII- wiecznych malarzy, pochodzących z Holandii i Flandrii, dla których podróż do Włoch i pobyt w Wiecznym Mieście były niemalże obligatoryjne. Nazwani bamboccianti (od przydomka założyciela tej grupy, Pietera van Laer, zwanego dla swojego niskiego wzrostu i widocznego kalectwa bamboccio: kukiełka), malowali głównie pejzaże, ożywione sztafażem figuralnym. Widoki słonecznej Kampanii Rzymskiej zdominowały nie tylko twórczość Karela Dujardin; do grupy owych bamboccianti – holenderskich italianistów – należeli też: Jan Both, Herman van Swanevelt, Nicolaes Berchem, Cornelis van Poelenburgh, Bartholomaeus Breenbergh. Ich italianizujące obrazy wyróżnia przede wszystkim kolorystyka, zwłaszcza nieba: lazurowo-żółtawa, zdecydowanie odległa od głębokiego błękitu, szarości i bieli niskich chmur, typowych dla widoków Holandii. O włoskich inspiracjach świadczą też ruiny, często starożytne, widoki miasteczek z wysmukłymi wieżami-dzwonnicami, które stają się nieodłącznym elementem pejzażu oraz obca przybyszom z północy roślinność: często są to cyprysy i pinie zamiast rodzimych dębów o mocnych konarach i gęstym, zielonym listowiu. Wawelski pejzaż, datowany na 3. ćwierć wieku XVII, jest przykładem kompozycji, w której wpływy włoskie w twórczości Karela Dujardin znalazły najpełniejsze odzwierciedlenie. Obraz przesycony błękitno-żółtym światłem, ostro wydobywającym kontur, architektura o wyraźnej włoskiej proweniencji jednoznacznie wskazują na fascynację niebem i pejzażem Italii. Malarz, który we Włoszech spędził jedynie część swojego życia, pozostał wierny urokowi tego kraju. Krajobrazy zdecydowanie odmienne w charakterze od rodzimych widoków holenderskiej równiny malował także po powrocie w rodzinne strony. Holenderscy malarze pejzażu tworzyli swoje obrazy w pracowni, nie wychodzili ze sztalugami w plener, jak późniejsi o ponad dwa stulecia impresjoniści. W naturze wykonywali jedynie rysunkowe szkice, które wykorzystywali potem malując obrazy już w atelier. Kompozycje te nie odwzorowywały więc konkretnej okolicy, nie przedstawiały realnie istniejących budowli, nie stanowiły także portretów napotkanych ludzi. Artyści chętnie przedstawiali scenki rodzajowe, dla których tłem był włoski pejzaż: były to grupy odpoczywających wędrowców, pasterzy ze zwierzętami, także magicy prezentujący swoje sztuczki na jarmarkach, różnego rodzaju wędrowni handlarze, szarlatani, włóczędzy i briganti. Na obrazie wawelskim jest to grupa wieśniaków grających w mora, grę rozpowszechnioną w krajach śródziemnomorskich, zwłaszcza we Włoszech. Świadczą o tym ich sylwetki, pochylone do przodu i założone do tyłu ręce – gra, nazwana z włoska mora, polegała bowiem na odgadnięciu sumy liczb pokazanych jednocześnie przez dwóch graczy na palcach jednej ręki. Punkt otrzymywał ten, kto podał prawidłową liczbę; wówczas rozpoczynano kolejną, identyczną turę. Wygrywał ten z graczy, który pierwszy uzyskał dziesięć punktów. Grę w morę na tle włoskiej architektury przedstawił Dujardin na datowanym także na późne lata twórczości obrazie w galerii Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu, a kilkanaście lat wcześniej temat ten podjął inny „italianista” holenderski, Jan Both – na jego kompozycji (Budapeszt, Szépmüvészeti Museum) tłem dla grupy graczy jest również włoska architektura.

Obraz jest eksponowany w Gabinecie Holenderskim na II piętrze. Był prezentowany na wystawie „Traum vom Süden. Die Niederländer malen Italien“ w galerii Akademii Sztuk Pięknych (Gemäldegalerie der Akademie der bildenden Künste) w Wiedniu w dniach 09 listopada 2007 – 09 marca 2008.